29/5/17

the_jubjub_bird: (Default)
Osiem fragmentów ciał znajdowało się w trumnie generała Bronisława Kwiatkowskiego, który zginął 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku. O tej skandalicznej sprawie napisał dziś dziennik „Fakt”. Internauci przypominają wypowiedzi polityków PO, którzy zapewniali o staranności ekshumacji i badaniu szczątków ofiar tragedii.

- Myślą państwo, że chodzi o małe części ciała? To bardzo się państwo mylicie - powiedziała dziennikarzom wdowa po generale Kwiatkowskim, która wraz z córkami uczestniczyła w ekshumacji i badaniu szczątków, które prowadzili śledczy.

Dowódca Operacyjny Sił Zbrojnych gen. Bronisław Kwiatkowski, jeden z najbardziej doświadczonych polskich oficerów, zginął na lotnisku Siewiernyj. Miesiąc po katastrofie skończyłby 60 lat. Prokuratura dokonała ekshumacji jego zwłok na początku kwietnia na cmentarzu salwatorskim w Krakowie. Sekcja trwała 18 godzin.

    Byłyśmy świadkami profanacji ciała mojego męża... Skrępowali go sznurkiem w czarnej folii budowlanej. Ponieważ ciała są zamknięte w metalowym wkładzie bez dostępu powietrza, zachowały się w całkiem dobrym stanie, to nie są same kości. W trumnie męża były mniejsze i większe fragmenty innych ciał: części głów, dodatkowe kończyny z biodrami i miednicą, dodatkowa ręka... Wśród nich fragmenty ciał ofiar, które były już ekshumowane i teraz będą musiały mieć kolejne, dodatkowe pogrzeby - ujawniła Krystyna Kwiatkowska.    Naszym zdaniem to celowe działanie, a nie pomyłka. Tak więc pytam: dlaczego zwierzchnicy Generała, Prezydent Bronisław Komorowski i szef MON Bogdan Klich jako kolejni w historii powielali rosyjskie kłamstwa o godnym potraktowaniu naszych bliskich tak, jak przez ponad 50 lat polskie władze powielały rosyjską wersję o Katyniu? - powiedziała.    To jest kolejny dramatyczny przykład na to, jakie procedury były wtedy stosowane, a właściwie - jak niechlujnie były przeprowadzane wszystkie czynności związane z pierwszymi dniami po tragedii, która się wydarzyła w Smoleńsku - ocenił wiceminister obrony narodowej Michał Dworczyk.

Jego zdaniem, jest to również „kolejny dowód na kłamstwa Platformy Obywatelskiej, która mówiła, że wszystko odbywało się w obecności polskich lekarzy i wszystko było przeprowadzone zgodnie z procedurami”.